środa, 5 września 2018

Tajemnice Oczekiwania

Nie dawno byłem w Sanktuarium Maryjnym Matki Pokoju w Stoczku Warmińskim (Klasztornym). Przy okazji otrzymałem od ks. Kazimierza Chrostowskiego MIC ulotkę, z jego 50 lecia kapłaństwa, w której zawarł także swoją wersję tajemnic oczekiwania, układając zwrotki pieśni na melodię "Już od rana.

Ks. Kazimierz zaproponował pięć nowych tajemnic:
1. Obietnica Zbawiciela
2. Narodziny Niepokalanej
3. Ofiarowanie Maryi w świątyni
4. Zaślubiny z Józefem
5. Słowo stało się Ciałem.

Podobało mi się to i oprócz codziennej części zgodnie z układem zaproponowanym przez św. Jana Pawła II zacząłem rozważać dodatkowo tajemnice oczekiwania. Szybko jednak zauważyłem, że ostatnia tajemnica pokrywa się z tajemnicą Zwiastowania, natomiast brakuje jednej ważnej tajemnicy Maryi. Dlatego ja chciałbym zaproponować do tej dodatkowej Części różańca następujący układ tajemnic:

1. Obietnica Zbawiciela
2. Niepokalane Poczęcie NMP
3. Narodzenie Niepokalanej
4. Ofiarowanie Maryi w świątyni
5. Zaślubiny z Józefem

Jeśli komuś się spodoba to zachęcam do modlitwy różańcowej. W różańcu bowiem rozważamy tajemnice z życia Jezusa i Maryi. Prywatnie można więc rozważać każde wydarzenie z Ewangelii i włączyć je do różańca.

wtorek, 5 grudnia 2017

Przemija szybko życie

Jeszcze do niedawna ledwo wyrabiałem się czasowo, aby móc nadążyć z obowiązkami. W ostatnim czasie zauważyłem niepokojące zjawisko wolnego czasu. Nie jestem już Moderatorem Diecezjalnym Ruchu Światło-Życie i nie mam z tym związanych obowiązków i wyjazdów. Nie mam już katechezy w szkole. Porobiłem najpilniejsze porządki w dokumentacji parafialnej. Czekam na panów, którzy mają dokończyć remont kaplicy i schodów. I ... No właśnie dziwne zjawisko, do którego trzeba się przystosować i zagospodarować, żeby nie przegapić czegoś ważnego w moim życiu. Kardynał Stefan Wyszyński powtarzał "Czas to miłość". Jak przerobić mój wolny czas na miłość? To zadanie na tegoroczny Adwent. Proszę o modlitwę.

sobota, 11 marca 2017

Jak wychować chuliganów

POLECAM!
Znalazłem ciekawy artykuł na stronie http://www.ppptychy.pl/do-serca/62-jak-wychowa-chuliganow


JAK WYCHOWAĆ CHULIGANÓW




Rodzicom:
10 przykazań – „Jak wychować rasowych chuliganów”
   1. Od wczesnych lat należy dziecku dać wszystko, czego tylko zapragnie.
   2. Trzeba się śmiać z jego nieprzyzwoitych i grubiańskich słów. Będzie się uważać za mądre i dowcipne.
   3. Należy je odgradzać od wszelkich wpływów religijnych. Żadnej wzmianki o Bogu. Nie wolno posyłać na religię, nie nakłaniać do kościoła. Gdy dorośnie samo wybierze sobie religię i światopogląd.
   4. Nie wolno mówić dziecku, że źle postępuje. Nigdy! Biedactwo gotowe nabawić się kompleksu winy. A co będzie, gdy później przydarzy mu się nieszczęście – np. gdy je zaaresztują za kradzież samochodu? Ile się nacierpi w przekonaniu, że całe społeczeństwo je prześladuje.
   5. Konsekwentnie róbcie wszystko za dziecko:, gdy porzuca dookoła siebie rzeczy, sami podnieście i połóżcie je na swoim miejscu. W ten sposób nabierze przekonania, że całe odpowiedzialność za to, co robi, nie spoczywa na nim, lecz na otoczeniu.
   6. Pozwalajcie dziecku wszystko czytać, wszystko oglądać w telewizji, wszystkiego spróbować. Tylko w taki sposób nabierze doświadczenia i pozna, co jest dla niego dobre a co złe.
   7. Kłóćcie się zawsze w jego obecności. Gdy wasze małżeństwo się rozleci, dziecko nie będzie zaszokowane.
   8. Dawajcie mu tyle pieniędzy, ile zechce. Niech nie musi ich zarabiać. Byłoby rzeczą tragiczną, gdyby musiało się tak męczyć, jak wy kiedyś.
   9. Zaspakajajcie wszystkie jego życzenia. Niech odżywia się jak najlepiej, używa trunków i narkotyków, ma wszystkie wygody. Gdyby odczuwało jakiś brak, nie będzie sobą, stanie się człowiekiem nerwowym, obdarzonym kompleksami.
  10. Stawajcie zawsze w obronie dziecka. Obojętne, z kim popadnie w konflikt - policją, nauczycielami czy sąsiadami. Nie wolno dopuszczać, by mu ktoś wyrządził krzywdę; tylko ono może bezkarnie krzywdzić innych (poczynając od babci, kolegów itp.) 
Jeżeli mimo takiej wolności i przywilejów, jeśli mimo tylu dowodów naszej miłości dziecko wam się uda i nie wyrośnie z niego chuligan, to nie potrzebujecie winić samych siebie. Zrobiliście sami, co tylko się dało, aby je zepsuć. Po prostu dziecko nie zrozumiało waszego poświęcenia.  
Policja w Houston, Teksas USA
HPD Seal

czwartek, 10 lipca 2014

Ukamienować Chazana

W jakich czasach my żyjemy?! 
Hitler zza grobu zaciera ręce. Jego chora wizja umarłej Europy jest w 100% realizowana. Cieszą się z tego i robią swoje muzułmanie, bo oni już dawno stwierdzili, że cywilizacja europejska jest martwa, wchodzą i już zajmują miejsce po wymierających chrześcijanach. Nasz kraj w tym był wyjątkiem ale obecnie już przestał nim być. Wymieramy, młodzi  wyjeżdżają na emigrację, system emerytalny załamuje się całkowicie, banki w obcych rękach, przemysłu już praktycznie nie ma, nastawienie na konsumpcję towarów produkowanych za granicą, rolnictwo wymierające, na wsiach pozostali dziadkowie, ziemię wykupują "rolnicy" z Marszałkowskiej i odsprzedają obcym, państwo to fikcja stwierdzają ministrowie rządzącej partii. Ten obraz znamy na co dzień z własnych doświadczeń i dlatego ... trzeba ukamienować prof. Chazana, żeby odwrócić uwagę ludzi od faktycznych problemów. 
"Żądamy zniesienia klauzuli sumienia" krzyczał dziś narkotykowy polityk. Ale jeśli nie ma wolności sumienia, to nie ma żadnej wolności: jak Ci każą zabijać, to musisz to zrobić, jak każą kraść to musisz to zrobić, jak każą odrzucić wiarę, to  musisz to zrobić, bo nie wolno Ci postąpić zgodnie z sumieniem!!!! Jan Paweł II mówił wielokrotnie, że demokracja bez wartości szybko przeradza się w totalitaryzm. To się dzieje właśnie w Polsce, w Europie i w innych "demokratycznych" społeczeństwach świata. Czy jest jeszcze szansa dla nas normalnych chrześcijan?

czwartek, 17 kwietnia 2014

Oj, ci księża! - na zamyślenia wielkoczwartkowe



Pewien profesor historii zdobił zwykle swe wykłady takimi uwagami: "Księża są do niczego! Od wieków nienawidzili oni wiedzy, sztuki, a kochali zawsze wstecznictwo i ciemnotę".

Raz po wykładzie przyszedł do niego student, dobry i zdolny chłopiec, który nie dał się łatwo zbić z tropu.

- Panie profesorze - rzekł - czy nie byłby pan tak dobry rozwiązać mi kilka wątpliwości, które mną owładnęły od chwili, gdy słucham pańskich wykładów?

- Dlaczego nie, kochany przyjacielu! Bardzo chętnie! O cóż to chodzi?

- Tylko kilka pytań, panie profesorze! Kto zachował nam dzieła starych klasyków? W jaki sposób nie zginęły one, gdy za czasów średniowiecza barbarzyństwo zalało cały świat kulturalny?

- Mnisi poodpisywali je w swych klasztorach i tym sposobem zdołali je uratować.

- Mnisi?

- Tak, mnisi, zwłaszcza benedyktyni.

- Ach te klechy! Więc to oni poodpisywali stare kodeksy i w ten sposób dla nas je uratowali! Musiała to być wielka i żmudna praca? No i naturalnie niejeden nabawił się suchot wśród pyłu bibliotecznego? Nie inaczej! Prawda, to było jeszcze wtenczas, gdy głowy panujące nie umiały się nawet podpisać? Dziwne, zaiste, czasy! I dziwni, zaiste, ci mnisi, że mieli ochotę przepisywać literę po literze z Liwiusza, Cezara, Cycerona, Wirgiliusza itp. A jak te kodeksy wyglądają? Starannie pisane, jak malowane, a inicjały - to istne dzieła sztuki! Przemierzłe klechy!

Po chwili znów drugie pytanie:

- Czy to prawda, że bez nich nie mielibyśmy także Kolumba ani Vasco De Gama? Pewien bowiem mnich, niejaki Fra Mauro, jak powiadają, narysował w roku 1450 ową sławną mapę, którą następnie posługiwał się Kolumb.

- Tak, to prawda, ale taka mapę mógłby narysować także kto inny.

- To się rozumie! Dlaczego by tylko klechom miały przychodzić takie pomysły?

- Czytałem też, panie profesorze, że zamiast niezgrabnych rzymskich cyfr, pewien papież wprowadził w arytmetyce cyfry arabskie.

- Papież Sylwester II. Byłby to uczynił kto inny! Cóż, kiedy papieże zawsze i wszędzie naprzód się pchali!

- Powiadają także, iż lunetę i teleskop też jakiś ksiądz wynalazł. Lecz może to nieprawda? Księża zawsze lubią przyswajać sobie różne rzeczy!

- Nie, to prawda. Franciszkanin Roger Bakon wymyślił te instrumenty.

- A, to przeklęty Bakon! Kiedy on żył właściwie?

- Umarł w roku 1294.

- Był wcześnie już postępowym, prawda?

- A jeszcze coś! Wszak to ksiądz pierwszy udowodnił, że słońce stoi, a ziemia się obraca?

- Tak, Mikołaj Kopernik.

- Przepraszam pana profesora. Dlaczego nazywają wiek, w którym wiedza, sztuka i literatura najwięcej kwitły, złotym wiekiem Leona X?

- Bo papież Leon X był prawdziwym protektorem uczonych, artystów owego czasu.

- Co, papież protektorem cywilizacji?

- Ej, zdaje mi się, mój chłopcze, że sobie ze mnie kpisz!

- Skądże! To wszystko są tylko wątpliwości, nieznośne wątpliwości! Chętnie bym klechom chciał przypiąć łatkę, że są i byli zawsze wstecznikami, lecz te wątpliwości nie dają mi spokoju. Czy prawda, panie profesorze, że pierwsze szkoły ludowe bezpłatne stworzył de la Salle?

- Tak jest, Francuz de la Salle!

- Ksiądz?

- Ksiądz!

- I że pierwszym, który się zajął głuchoniemymi, był Hiszpan ksiądz Pedro de Ponce, a po nim de l'Epée?...

- Niech się pan nie gniewa, panie profesorze! Cóż ja temu winien, że klechy w historii nie dają mi spokoju? Czytałem jeszcze i to: nie dość, że mnich Bertold Szwarz wynalazł proch, mnich Guido d'Arezzo - skalę i podstawowe reguły nauki o harmonii, mnich Tegeruss w Bawarii około roku 1000 malarstwo na szkle, jezuita Cavalieri (1747) polichromię, jezuita Secchi - analizę spektralną...

- Dosyć, do pioruna! Widzę teraz dobrze, że sobie ze mnie kpisz!

- Prawda, prawda! - pierwszy piorunochron nie został wynaleziony przez Franklina, lecz zrobił to już w roku 1754 mnich Premonstratensów proboszcz Prokop Divisch! O tym wspomina nawet Kürschner w leksykonie konwersacyjnym!

- Milcz, gaduło!

- Największym znawcą językowym naszych czasów był kardynał Mezzofanti!

- Ty wsteczniku!

- O nie! Największym wstecznikiem był najsławniejszy paleograf XIX wieku, kardynał Mur.

- Dosyć tych głupstw! Zaraz mi się wynoś!

- A w którym kierunku? Może to panu powiedzieć: diakon Flavio Gioia. On znacznie ulepszył kompas już w roku 1300!

- Tyś całkiem oszalał i masz rozpaloną głowę!

- Jeśli bym się zapalił, to musiałaby przybyć sikawka, by gasić pożar! Sikawki wprowadzili najpierw biali mnisi cystersi, a paryscy kapucyni byli aż do XVII wieku strażakami ogniowymi w Paryżu!

- Jeśli nie zamilkniesz, to wylecisz!

- Może w przestworza powietrzne? Prawda! Pierwszy balon wynalazł jeszcze na 60 lat przed Montgolfierem mnich Bertold Gusman, który w roku 1720 wobec całego dworu portugalskiego wzbił się w powietrze. - Czego pan szuka, panie profesorze? Okularów? - To także wynalazek księży! Okulary wynalazł w trzynastym stuleciu dominikanin Aleksander Spina! Czy pan się tak spieszy, że spogląda na zegarek? Zegarek to również wynalazek księży! Pierwszy zegarek mamy od kronikarza kościelnego Kassiodora (505 r.), ulepszył go Gerbert, późniejszy papież Sylwester II. Pierwszy zegar astronomiczny sporządził opat Ryszard Wallimford w roku 1316. No, ale teraz już idę! Palą się gazowe lampy. Jeszcze tylko słówko, panie profesorze! Pewnie pan wie, że światło gazowe wynaleźli jezuici. Z całą pewnością wynaleźli je jezuici! I w roku 1794 wprowadzili najpierw w Stonyhurst w Anglii, a jezuita Dunn otworzył w roku 1815 w Preston pierwsze towarzystwo gazowe. Do widzenia, panie profesorze! Co, rower także pan ma? Przedmiot ten wynalazł także ksiądz Pinaton, który już w roku 1845 jeździł na dwukołowcu!...

- Przepraszam jeszcze raz! Lecz prawda zostanie zawsze prawdą i tylko prawdę powinien głosić badacz historii!

Artykuł drukowany w "Rycerzu Niepokalanej" nr 1/1930.
http://www.kleszcz.franciszkanie.pl/strona/ciekawe/ksieza1.htm

środa, 1 stycznia 2014

Szczęśliwego nowego roku

Zaczął się kolejny rok - już 2014. A tak niedawno Jan Pietrzak śpiewał: "Za trzydzieści parę lat ... będzie wielki rok, rok dwutysięczny." Od tego jubileuszowego roku, który był zapowiadany jako coś  wielkiego, szczególnie niebezpiecznego, po prostu koniec świata, minęło już 13 lat. W grudniu 2012 miał być kolejny koniec świata ... Żyjemy jednak dalej, świat się nie zmienił. Politycy wciąż kłócą się, gospodarka w nieustającym kryzysie, wojny wybuchają mimo modlitw o pokój ... c'est la vie. Ludzie z radością, wiwatami, wystrzałami witali nowy rok, ale czy ten nowy rok będzie lepszy? Hmmm ....
Wolę nowy rok zaczynać w imię Boże, bo cokolwiek się stanie to nic nie stanie się takiego, czego by Bóg nie chciał, nie przewidział dla nas. Nie ma takich opresji, z których by nas nie potrafił wyprowadzić. Nowy czas dany nam przez Boga to czas na miłość, czas dany dla czynienia dobra. Życzę więc sobie i wszystkim dobrego wykorzystania tego daru.

środa, 11 września 2013

Kościół mediów - Kościół prawdziwy

Ktoś, kto zna Kościół tylko z zewnątrz, z mediów ma obraz Kościoła, który jest samym złem a jedynym dobrem są zbuntowani księża i ci, którzy swoje kapłaństwo zdradzili. 
Na szczęście coraz więcej ludzi odkrywa prawdziwy, niezafałszowany medialnie obraz Kościoła. Na spotkaniach z Papieżem Franciszkiem coraz większe tłumy. Do seminariów zgłasza się więcej kandydatów, jak podają nawet mainstreamowe media. W kościołach nie zmniejsza uczestnictwo we Mszach niedzielnych, za to uczestniczący częściej przeżywają Eucharystię w pełni, z przyjęciem Komunii św. Ten obraz Kościoła żywego, rozwijającego się, słabo przebija się do mediów, bo nie zgadza się z obrazem przez nich kreowanym. Nie możemy jednak założyć ręce i spokojnie czekać na zwycięstwo Chrystusa, który obiecał, że bramy piekielne Kościoła nie pokonają. Kościół istnieje aby nieść Ewangelię dzisiejszemu światu. "Idźcie" - to nie zachęta, ale polecenie skierowane do każdego ucznia Chrystusa. Każdy z nas musi się czuć się współodpowiedzialny za Kościół, którego częścią jesteśmy.